Historia motoryzacji w Polsce do wybuchu wojny - część pierwsza

 Dzieje motoryzacji w Polsce sięgają końca XIX wieku. Choć największe firmy motoryzacyjne powstawały na zachodzie Europy oraz w Stanach Zjednoczonych, to także na polskich ziemiach zaczęły pojawiać się pierwsze inicjatywy związane z tym ówcześnie najnowocześniejszym środkiem transportu. Nie ma wątpliwości, że był to niejako margines wydarzeń związanych z ogólnoświatowym rozwojem motoryzacji, jednak z drugiej strony nie ma żadnego powodu aby się tego wstydzić i nie wspomnieć.

Motoryzacja w Polsce. Najwcześniejsze próby



Już w roku 1883 Stanisław Barycki rozpoczął tworzenie szeregu pojazdów mechanicznych mających posiadać napęd spalinowy. Niestety jego pasja wynalazcy i konstruktora nie szła w parze ze zmysłem biznesowym. W wyniku swych prac wydał cały swój majątek na badania i niestety zmarł w biedzie. Niedługo po tym, w roku 1885, w Warszawie powstała  pierwsza na ziemiach polskich fabryka silników spalinowych. Mieściła się ona na ulicy Skierniewickiej, która do dziś znajduje się na warszawskiej Woli. Także ten projekt nie wytrzymał próby czasu i fabryka zmuszona została zakończyć produkcję w roku 1908.  
Polski stary samochód


W wolnej Polsce, czyli na drodze do pierwszego polskiego samochodu 

 Niedługo potem wybuchła pierwsza wojna światowa, podczas której polskie tereny były świadkami ciężkich walk i częstego przetaczania się linii frontu. Lata zaś 1918-1921 to bezustanne walki i wojny o granice i Niepodległość. Z tego też powodu, dopiero po zakończeniu wojennej zawieruchy można było wrócić do zawieszonego i trudnego tematu motoryzacji w wolnej już Polsce.
Dlaczego temat był trudny? Po pierwsze kraj był niezwykle zniszczony po 6 latach wojen. Po drugie większość ziem Polski (województwa wschodnie, Galicja, niemała część Królestwa Polskiego) była zacofana gospodarczo. Po trzecie kraj przechodził duży kryzys ekonomiczny i niewiele osób było skłonnych do nowych, niezwykle ryzykownych inwestycji. Do tego przed odrodzoną Polską stał szereg innych, ważniejszych jednak problemów do rozwiązania.
Mimo to powoli w Polsce zaczęła pojawiać się rodzima myśl motoryzacyjna. Już w 1920 roku rozpoczęto prace nad uruchomieniem pierwszej polskiej fabryki samochodów. Pomysłodawcami był Stefan Kozłowski i Antoni Frączkowski. Razem stworzyli oni markę S.K.A.F. (od imion i nazwisk twórców) a pierwszy samochód tej linii wyprodukowany został już w roku 1921, w przydomowej fabryczce (właściwie bardziej manufakturze), która mieściła się na ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Skonstruowany przez nich pojazd był niewielki (300 kg wagi), posiadał moc 10 koni i był w stanie osiągnąć zawrotną prędkość do 40 km na godzinę. Losy konstrukcji niestety nie potoczyły się szczęśliwie, powstały tylko 3 egzemplarze prototypowe oraz pewna ilość materiałów reklamowych.
Kozłowski i Frączkowski nie byli jedynymi, którzy próbowali przecierać szlaki polskiej motoryzacji. Postacią taką był także inżynier Mikołaj Karpowski. W 1924 zaprezentował on autorski prototyp swojego samochodu Polonia. Sześcioosobowy pojazd miał mieć już 45 koni mechanicznych i rozwijać prędkość aż 100 km na godzinę. Auto było jak na swoje czasy naprawdę nowoczesną i rozwojową konstrukcją. Niestety, na drodze znów stanęła kwestia prozaiczna ale jakże wówczas w Polsce powszechna – projekt nie znalazł zainteresowanego nią inwestora i seryjna produkcja nigdy nie wystartowała.

Polska przedwojenna limuzyna

Kolejna konstrukcja, która w latach 20-stych przecierała szlaki polskiej motoryzacji to model Ralf-Stetysz. Projektantem był hrabia Stefan Tyszkiewicz. W 1924 roku otworzył on nieduży zakład produkcyjny: Rolniczo Automobilowo-Lotnicza Fabryka Stefana hrabiego Tyszkiewicza (Automobiles Ralf Stetysz) w Paryżu. Szybko udało się stworzyć pierwszy prototyp z silnikiem Continental. Wyróżniającym go elementem było podwozie, które dostosowano do trudnych ówczesnych warunków drogowych. Marzeniem twórcy było aby produkcja auta rozpoczęła się w Polsce. Tak więc w Warszawie, na ulicy Fabrycznej 3, w fabryce Rudziki i spółka powstała fabryka produkująca 2 wersje pojazdu (różniące się pojemnością silnika). Samochód spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem i wyglądało na to, że będzie to pierwszy, polski samochód „z prawdziwego zdarzenia” produkowany seryjnie. Niestety w roku 1929 w fabryce wybuchł pożar, przez co zniszczeniu uległa bardzo duża partia samochodów a przede wszystkim całość wyposażenia produkcyjnego. W efekcie tego hrabia Tyszkiewicz zmuszony został do zarzucenia, jak się okazało na zawsze, pomysłu produkcji własnej linii pojazdów.
Ostatnim pojazdem, który choć nie wszedł do produkcji seryjnej, lecz warto o nim wspomnieć, jest pojazd inżyniera Adama Gluck-Głochowskiego. Prowadził on prace nad samochodem, który nazwał Iradam. Było to jedno z najbardziej miniaturowych aut swoich czasów, niestety powstały tylko trzy egzemplarze. Niestety, jak łatwo się domyśleć, na drodze stanął brak środków finansowych oraz sponsorów gotowych wyłożyć gotówkę.
Jak widzimy początki rodzimej motoryzacji usłane były cierniami, jednak nie zniechęcało to kolejnych fascynatów i konstruktorów. Wprawdzie wszystkie próby opisane w artykule ostatecznie nie wypaliły, jednak niedługo po nich Polska miała doczekać się własnego samochodu osobowego produkowanego seryjnie.

Samochody przedwojenne

Zapraszamy również do sprawdzenia również pierwszej części Historia motoryzacji w Polsce do wybuchu wojny - część druga

0 komentarze:

Prześlij komentarz